Zakochać się i już
Od motylków skręca mnie, przyjemne uczucie,
Gdzie spojrzę to ty, gdzie pójdę widzę ciebie,
Niosę w sercu twoje odbicie i obraz przyszłości,
Słyszę głos ponętny, kuszenie przymkniętych oczu,
Jesteś jak narkotyk, poprawiasz mi samopoczucie,
Przy tobie czuję się tak lekko jak obłok na niebie,
Uklęknę a ty przyjmij moje wyznanie miłości,
I zamieszkajmy na szczęścia wspólnego zboczu.
23.02.2011r.
PlaySong
Siedzę i siedzę, czekam i czekam
kiedy odbierze ten drań,
czy mi pozwoli na parę słów
czy też mnie zjedzie podły głąb…
Wszelka nadzieja poszła w las,
nie wiem czy podpiszę dziś coś,
czy będzie premia, z pracy nie wyrzucą już,
czy wpadnie oczko, przydałby się cud.
Play! Ojejej! Ja nie chcę! Ja mam!
Odwal się pan!
Ja lepszą ofertę mam!
Long play! Online! Ajajaj!
Wypchaj się pan!
Dobiega do mety dzień,
od monitora kwadratowa twarz,
w uszach odmowy ciągły dźwięk,
a na języku: niech cię trafi szlag…
Odliczam minuty kiedy wyjdę stąd,
gdy wpada kontakt pięćdziesiąt dziewięć
MISiO się cieszy i Play też
Samsung Galaxy w drogę wyrusza już
I Huawei z kurierem biegnie co sił…
Play! Huraaa! Umowa jest! Lol!
Udało się!
Ja lepszą ofertę mam!
Long play! Online! Ajajaj!
W PlayStation już gram!!!
16.06.2011r.
Bo jesteś…
Dziękuję za chwile melancholią usłane,
Za te wszystkie marzenia niespełnione,
Dziś nie liczy się nic tylko obraz w pamięci,
Tylko to co mogło być a być już nie może.
*
Przepraszam, że słońca do rąk twych nie dałem,
Że tylko w ustach twych szukałem utraconej ziemi,
I przepadłem w otchłani zieleni pod brwiami
A dziś żałuję, bo jesteś tam gdzieś za ścianą.
26.06.2011r.
Łzy anioła
Nie znałem uczucia, które serca ludzkie doznają,
Dopóki nie zszedłem na ziemię tobą zauroczony.
Nie wiedziałem, co to miłość tak po ludzku,
Bo przecież anioły kochają zawsze jednako, tak samo.
*
Zszedłem i przepadłem wiedziony uczuciem do ciebie
A ty jak mgła przeminęłaś z czasem jakby nie było nic.
Odziany w kir tylko na chwilę upuściłem łez parę,
Lecz dziś uśmiechem wybielam szaty poplamione zauroczeniem.
*
Kocham smak tych łez, co strzałą palą serce tak błogo,
Niosą niechęć do życia, choć życie nie po to tylko jest.
Bez żalu biegnę dalej, choć w pamięci zostaje twój śpiew,
Zostaje twoje „ja” i moje „ty” – czy pamiętasz jeszcze…?
26.06.2011r.
Daję ci…
Przez okno w chmurach zobaczyłem ciebie
Jak biegniesz przez pustynię miast
Jak szukasz miłości wśród miliona gwiazd
I zszedłem w pośpiechu na twą ziemię.
*
Chodź, a zabiorę twój smutek i roztargnienie
Gdy tylko podasz mi dłoń oraz serce
Gdy otworzysz swego wnętrza twierdzę
A dam ci siebie na każde twe życzenie.
26.06.2011r.
Z pod powieki
Biegnie cichutko ze źródeł serca znacząc szlak,
Tnąc policzek, na którym kiedyś spoczął pocałunek,
Na którym dawno rumieniec zakwitł jakby kwiat
A dziś zwiądł od gorzkich jak piekło łez,
Co z pod przymkniętej powieki przemknęła raz ostatni
Przez mapę lica i upadły ciężko, rozprysły się jak kryształ,
Zniknęły pośród kurzu zapomnienia, w śmietniku
Przeszłości znalazły swe odwieczne miejsce
By ustąpić temu słońcu, co na moich ustach gra…
27.06.2011r.
Uczucie na sprzedaż…
Nie kupisz mnie już swym zalotnym spojrzeniem
Nie sprzedam serca za nawet miliard pocałunków
Nie wycenię nigdy „kocham” za tysiąc szeptów
Nie znajdziesz już mnie nawet po przecenie
Nie obejmuje mnie promocja ani rabat za skazy
Nie kupisz uczuć, bo nie sprzedam się nigdy więcej.
27.06.2011r.
Czas marzeń
Spadłem tu z nieba by spełnić twoje najskrytsze marzenia,
By ci pokazać drogę do twego królestwa ze snów dziecinnych,
Dodać ci skrzydeł takie jak anioły tylko mają ukryte w duszy,
Przekuć twe ideały i uformować piękno architektury miast,
Pozbierać rozrzucone uczucia i stworzyć ci obiekt miłości,
A potem usiąść na skraju twego ostatniego domu
I zanieść zmęczonego życiem tam skąd marzenia biorą początek.
27.06.2011r.
Radością bądź
W blaskach uśmiechu biegnę po alejkach świata,
podmuchem radości rzekę łez zawracam,
usiadam cicho tak blisko twego serca ukojeniem
i buduje most zaprawą ze szczęścia sklejany.
*
Widzę jak zakwita na twych ustach zadowolenie,
błogi stan dodaje skrzydeł marzeniom z lat,
choć nie chcesz żyć przeszłością bez śmiechu
lecz ciągle smutek dręczy senną toń duszy.
28.06.2011r.
Słoneczko moje
Wychodzi na spacerek każdego poranka,
W sukience z promieni z chmurką za rękę,
Czy wiosenna rosa, czy na ulicach szklanka,
Popieści niedźwiadka, opali panienkę,
Za pomocą tęczy umaluje kwiaty do wianka.
Zatańczy z aniołem, co się zdrzemną na chmurze,
Podszczypie sokoła i popieści dzieci czasem,
Nie lęka się, gdy przyjdą letnie burze,
A kiedy zmęczy się to przycupnie nad lasem
I czasem bywa złośliwe jesienią zrywając róże.
Lecz bez ciebie słoneczko, co o poranku słowikiem nucisz,
Co świerszczem uciekasz znużone na drugi koniec ziemi,
Niebyło by radości, bo ty zawsze do życia wszystko budzisz,
Bo dzięki tobie woda i ziemia przecudnie się mieni,
Choć czasem duszno i parno to nigdy się nie znudzisz.
28.06.2011r.
Wieczność
Bez takich myśli i bez takich słów,
Po burzach życia i sztormach namiętności,
Osiadam cicho na laurach błogości
I przemierzam bez końca krainę snów.
*
Jeszcze tylko ciebie potrzymam za dłoń,
Zaszeptam się jeszcze w twoim utajeniu,
Najmilszym i najtkliwszym serca uspokojeniu,
Bo tylko ono w tym życiu jak przepastna toń.
*
Teraz już idę leciutko ku nowej krainie,
W anielskim orszaku bezszelestnie płynę,
W cudownych kadzidłach cudownie ginę
I nie lękam się już wcale że to znów minie.